Pogotowie w Pałacu Młodzieży

Pod katowicki Pałac Młodzieży zajechała dzisiaj karetka pogotowia ratunkowego. Jedna z wielu upokarzanych i nękanych bezkarnie pracownic obsługi nie wytrzymała panującego tam horroru i przypłaciła to zdrowiem.

– Pełną odpowiedzialność za tę dramatyczną sytuację ponoszą wiceprezydent Waldemar Bojarun i naczelnicy wydziału edukacji Sławomir Witek i Grażyna Burek, którzy nadzorują Pałac i których od kilku miesięcy informujemy o tym, co dzieje się w tym miejscu – twierdzą przerażeni pracownicy, którzy – obawiając się odwetu ze strony dyrekcji tej placówki – proszą o anonimowość. – Jeśli dojdzie do tragedii, to przynajmniej wiadomo, kto pozostawał bezczynny i kogo pociągnąć do odpowiedzialności karnej i cywilnej za brak skutecznego nadzoru – dodają.

– Tu nie da się normalnie pracować. To karna kompania, a nie zakład pracy. Przełożeni poniewierają nami i depczą naszą godność. Traktują nas jak śmieci – wyznają wystraszone i zawiedzione kobiety.

Kontrole i audyt przeprowadzone ostatnio przez pracowników Urzędu Miasta nic nie dały. Pałac Młodzieży to nadal siedlisko mobbingu i dyskryminującego, upokarzającego traktowania części podwładnych.

Nowo powstały na początku tego roku Związek Zawodowy Pracowników Pałacu Młodzieży stanął zdecydowanie po stronie skrzywdzonych pracownic obsługi. Po dzisiejszym zdarzeniu wydał stanowczy protest i zaapelował o pilne podjęcie działań, które ukrócą te szkodliwe i bezprawne praktyki.

– Dopóki obecny dyrektor pozostaje na stanowisku i korzysta z ochrony powiązanych z nim miejskich urzędników, nic się nie zmieni – konstatują zgodnie nasi rozmówcy.

Informację o dramacie bezsilnych pracowników Pałacu przekazujemy kolejny raz prezydentowi Katowic Marcinowi Krupie, przewodniczącemu Rady Miasta Maciejowi Biskupskiemu, prokuratorowi okręgowemu w Katowicach Elżbiecie Tkaczewskiej-Kuk, Piotrowi Kalbronowi – p.o. okręgowego inspektora pracy PIP w Katowicach i śląskiemu kuratorowi oświaty Urszuli Bauer.

3 myśli na temat “Pogotowie w Pałacu Młodzieży

  • 4 czerwca 2020 o 00:13
    Permalink

    jest jak w filmie Latkowskiego Nic się nie stało otóż stało się -będą następni pokrzywdzeni -to już nie jest placówka przyjazna dzieciom i młodzieży .Dyrektor nie potrafi rozmawiać -tylko z każdą sprawą biega na policję lub do prokuratury .Zapomniał ,że organy bezpieczeństwa realizują poważniejsze zadania .Nie potrafi rozmawiać z ludźmi ,jedynie potrafi upokarzać …….można skrytykować najwyższych urzędników w państwie lecz nie można skrytykować dyrektora PM w Katowicach ………….

    Odpowiedz
  • 4 czerwca 2020 o 11:11
    Permalink

    Od kiedy pałacem rządzi nowy dyrektor i jego rodzina karetki pogotowia często podjeżdżają pod ten gmach i wywożą panie sprzątaczki, które nie wytrzymują ciągłych upokorzeń, poniewierania i mobbingu – za dyr. kulbickiego nie do pomyślenia…

    Odpowiedz
  • 4 czerwca 2020 o 11:34
    Permalink

    to sie w pale nie miesci!! za mobbing wyleciala ostatnio polska ambasador w czeskiej pradze — dlaczego prezydent krupa chroni te swiete krowy???? … no i masz babo krowi placek – z palacu zrobila sie obora dla tych nietykalnych krasul

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *