Betonowa Dolina Trzech Stawów

Między bajki można włożyć zapewnienia prezydenta Katowic Marcina Krupy – jak na ironię chlubiącego się współorganizacją w grudniu ubiegłego roku światowego szczytu klimatycznego COP24 – i licznej armii jego opłacanych przez nas urzędników, że katowicka Dolina Trzech Stawów pozostanie nieskażonym terenem rekreacji i wypoczynku. Jak grzyby po deszczu wyrastają tu za przyzwoleniem prezydenta miasta kolejne budynki i apartamentowce, a rzeczywistą kontrolę nad tą ważną dla katowiczan publiczną przestrzenią przejęli już dawno zachłanni i nastawieni na szybki zysk deweloperzy. Na naszych oczach ginie bezpowrotnie unikalny ekosystem okalającego dolinę Katowickiego Parku Leśnego a zanieczyszczenie środowiska osiąga tu krytyczny poziom. Apele i protesty zaniepokojonych mieszkańców nie robią na prezydencie i jego radnych żadnego wrażenia. Dolina Trzech Stawów przeobraża się nieuchronnie w betonowy relikt urzędniczej pychy i arogancji. No i, niestety, naszej kompletnej obywatelskiej bezradności…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *